„Wodospad Niagara”

Dzieło pod tytułem „Wodospad Niagara” namalował Thomas Cole. Jest to twórca amerykańskiej szkoły pejzażu oraz jej teoretykiem. Urodzony w Bolton l Moors W hrabstwie Lancshire w Anglii w roku tysiąc osiemset pierwszym roku,zmarł w Catskill (Nowy Jork) w roku tysiąc osiemset czterdziestym ósmym. Dzieło pochodzi z roku tysiąc osiemset trzydziestego. Ma średnie wymiary. mierzy dokładnie czterdzieści siedem centymetrów dziewięć milimetrów na sześćdziesiąt centymetrów sześć milimetrów. Znajduj si w Art Institut W Chicago. Kolorystyka tego dzieła jest niezwykle żywa. Ostre pomarańcze i czerwienie mieszają się z chłodnym błękitem nieba. Na pierwszy plan wysuwają się stojący na stromej skale nad wodą dwaj Indianie. Na drugim planie znajduje się basen wodny oraz porastające jego brzegi drzewa. Wodospad jest prawie nie widoczny. Na trzecim planie widzimy wzgórze oraz chmury. Za nich wyłania się jasne żółte światło. Pejzaż ten jest bardzo szczegółowy. Szczególnie że ma nie za duże wymiary. Artysta ukazał w tym dziele swój wielki kunszt gdyż by ł naprawdę wytrawnym pejzażystą.

Tren XVII i XVIII

Tren XVII. Tren ten ma charakter psalmiczny. Lochanowski mówi o ingerencji Boga w jego życiu. Cierpienie, którym dotknął Bóg poetę ingeruje w całą jego osobę. Autor mówi, że nigdy nie pozbędzie się bólu, że cierpienie cały czas jest równie wielkie. Wobec przeznaczenia nie ma jednak żadnej władzy. Nie ma znaczenia czy zrezygnujemy z niebezpiecznych sytuacji chcąc zmniejszyć ryzyko nieszczęscia, bo ono i tak nas prędzej czy później dosięgnie. Kochanowski uważa, że Bóg nie miał powodu doświadczać go tak wielkim cierpieniem. Jego ból był tym większy, że był człowiekiem bardzo szczęśliwym, mądrym. W sytuacji jakiej się znalazł nawet rozum nie może mu pomóc. Ten, kto lekceważy cierpienie, oskarża go o złe intencje. Kochanowski odpiera zarzuty mówiąc, że podczas pisania wierszy jeszcze bardziej cierpiPoeta uważa, że jedynie Bóg jest w stanie pomóc mu ukoić ból. Tren XVIII. Kochanowski wypowiada się w imieniu wszystkich ludzi. Mówi, że nie pamiętamy o dziękczynieniu Bogu za dobro, które nas spotyka. Kiedy nie umiemy dziękować Bogu za to co mamy, szybko tracimy szczęście. Prosi Boga, by był surowszy, by przynajmniej w nieszczęściu można było się do niego zwrócić. Bóg ma wielką władzę nad człowiekiem i jego losami. Wystarczającą karą dla ludzi za niewdzięczność jest to, że Bóg się od ludzi odwraca. Poeta liczy na to, że Bóg ma wzgląd na człowieka pokornego, W ostatniej strofie mówi o sobie, uznaje swoją grzeszność, liczy na wybaczenie. Przeprasza Boga za to, że zwątpił w jego istnienie.

Mieszko I, choć zdawał sobie sprawę z osiągniętej potęgi, wiedział również, że dopóki nie przyjmie wiary chrześcijańskiej, nie zyska prawdziwego uznania w oczach innych władców i książąt Europy. Jeszcze przed zdecydowaniem się na chrzest, władca ten z wielką gościnnością przyjmował w swym dworze wędrujących duchownych chrześcijańskich. Natomiast w obrębie Polski ludzie wyznawali jeszcze różnych bogów słowiańskich, odprawiali pogańskie obrzędy, zakorzenione od dawna w kulturze tego narodu. Mieszko I przewidywał, że potęga pogańskiego państwa jest zaledwie chwilowa: w X w. wszystkie ważniejsze kraje Europy wyznawały już religię chrześcijańską, poza tym na tereny pogańskiej Polski najeżdżali Niemcy, próbując krzewić wiarę, i jeszcze nie nawróceni Wieleci. Mieszko I rozwiązał problem, porozumiewając się z Czechami, przyjmując od nich wiarę, poślubił również czeską księżniczkę, Dobrawę. Chrzest państwa polskiego, a dokładnie Mieszka I i jego dworu, odbył się w roku 966. Nawrócenie mieszkańców nie było sprawą prostą, ponieważ nie chcieli oni przyjąć wiary chrześcijańskiej i pozostawali wierni dawnym bogom, czcząc ich nierzadko po kryjomu, ale i z tym Mieszko radził sobie całkiem nieźle. W Polsce, w Poznaniu, powstało biskupstwo, a pierwszy biskup, Jordan, podlegał papieżowi, zamiast sąsiedniej i potężnej archidiecezji niemieckiej. Kościół współpracował z władcą, który dzięki nowej wierze stał się powszechnie uznawany przez władców państw sąsiednich. Związki z chrześcijaństwem przyniosły Polsce także szereg innych korzyści, na przykład pojawiły się pierwsze murowane budowle, duchowni nauczali Polaków łaciny itd.

Julian Ursyn Niemcewicz

Ten poeta urodził się w 1758 roku, a dokładnie szesnastego lutego. Poczęty został w miejscowości Skoki. Był pierworodnym snem Marcelego Niemcewicza i Jadwigi Suchodolskiej. Dwanaście lat po urodzeniu zaczął uczęszczać do szkoły rycerskiej. Nauka w tej szkole trwała osiem lat do 1778 roku. Po pewnym czasie otrzymał tytuł adiutanta księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego. Dużo podróżował po krajach zagranicznych, dzięki temu i częstemu pobytowi w posiadłości Czartoryskich zdobył wielką kulturę umysłową. Jego pierwszym dziełem, dzięki, któremu zaistniał w świecie poezji był przekład francuskiego romansu pod tytułem „N. Bandota”. Julian Ursyn Niemcewicz był posłem inflandzkim na Sejm Wielki. Był uczestnikiem bitwy pod Maciejowicami, gdzie walczył wspólnie z Tadeuszem Kościuszką. Niestety po bitwie dostał się do niewoli, przetrzymywany był w niej dwa lata. W roku 1976 wydostał się na wolność. Później zalazł żonę w Ameryce. Dopiero w 1806 roku powrócił do kraju. W niedługim czasie stał się dyrektorem teatru. Stał się wpływowym człowiekiem, ponadto posiadał tytuł prezesa Towarzystwa Przyjaciół Nauk, oraz przewodniczącego Działu Nauk. Zmarł w roku 1841.